Translate

niedziela, 20 lipca 2025

Jedna pani

 Wczoraj przeciwnicy nielegalnych imigracji wyszli na ulicę. Po prawdzie tych legalnych też nie chcą.

Wysłuchałam przemówienie jednej pani.

Powiedziała coś w stylu

Nie pozwólmy sprowadzać murzyńskości (?) i sprowadzać islamistów, którzy będą mordować.

Boi się, że przyjdzie jakiś murzyn i zrobi krzywdę jej dzieciom.

U nas to jest cywilizowany świat, a oni przychodzą z trzeciego świata. A tam rozwiązywanie problemów przemocą jest czymś zupełnie normalnym.

Bardzo przy tym krzyczała.

Hasła też były

Polska dla Polaków

To coś w stylu jak


czwartek, 10 lipca 2025

Nie jest dobrze

 Nie jest dobrze.

Koalicja rządząca nic nie dowiozła i już raczej nie dowiezie (jak się okaże, że się pomyliłam, wejdę w dwudniową pokutę).

Dostać szansę i tak ją zmarnować.

A może już na samym początku przy tak zróżnicowanym składzie koalicyjnym nie było szans na jakieś  zmiany. PO, PSL, Lewica i Polska2050 należą jednak do różnych pudełek klocków LEGO. Nie da rady nic zbudować.

Może już nie ma jak wyciągnąć nas z dołu chaosu.

Nie znam się, to nie wiem.

Da się zauważyć to szykowanie się do ponownego rządzenia przez PiS i zacieranie rączek przez Konfederację.

Tak będzie.

Ale ta koalicja po początkowym zachwycie władzą i dokończeniu zniszczeń, wejdzie w okres nieporozumień i waśni.

Więc nie jest dobrze i nie będzie dobrze.

Jeszcze się Hołowni zachciało nocnych randek z Kaczyńskim.

Ech!!