W Sejmie podobno od rana płacz i lament.
Nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zarządzenie wydał.
Takie:
Co niektórzy twierdzą, że marszałek swoje w życiu wypił. Teraz już nie może i dlatego innych tej przyjemności chce pozbawić.
Nie do końca, w zarządzeniu zabrakło jeszcze jednego paragrafu
Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w budynkach na terenach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu.
Wtedy te jęki i płacze byłyby dla mnie zrozumiałe.

ale krzyża nie usunął, więc niech się posłowie pod nim modlą o przywrócenie alkoholu.
OdpowiedzUsuńA dlaczego miałby usuwać krzyż?
UsuńPrzecież gdyby to zrobił to cały PiS z radości całowałby go po rękach.
Bo dostaliby wiatr w żagle.
Oczywiście, że tak. Niemniej jednak modlić się można 😀
UsuńTo ciekawostka, czyli nadal w sejmie nie kupisz, ale wnieść własny można... popudrowane to bardzo.
OdpowiedzUsuńTylko kupić nie można.
UsuńAle i to oburzyło co niektórych posłów.
I panie tez po prawdzie.
Może dlatego , że skoro sejm jest miejscem pracy posłów, to powinny obowiązywac tam przepisy dotyczące tegoż miejsca?.Przeglad od Ai: ,,Nie, nie można wnosić alkoholu na teren zakładu pracy. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wprowadza bezwzględny zakaz wnoszenia napojów alkoholowych na teren zakładów pracy, niezależnie od celu czy pory dnia. Pracodawca lub osoba przez niego upoważniona może odmówić wejścia pracownikowi, jeśli podejrzewa, że złamał ten zakaz. ...,,
OdpowiedzUsuńTyle przepisy, a w zyciu....roznie bywa.
Twierdzą, że jeżeli piją to po pracy.
UsuńAle to nie do końca prawda
Lament się bierze stąd, że osoby uzależnione bardzo alergicznie reagują na każde odebranie im komfortu picia: fizycznego, bądź psychicznego. Fizyczny, bo przecież teraz trzeba będzie ruszyć cztery litery do sklepu, a jeszcze w ryj na ulicy można dostać. Psychicznego, bo nie możesz sobie już powiedzieć: KAŻDY PIJE. Nikt, kto pił lampkę wina do obiadu nie będzie ganiał po Warszawie, żeby sobie kupić flachę i obalić ją gdzieś w kącie po kryjomu. Będą to robić jedynie uzależnieni. I już nie będzie, że "piję tak jak inni".
OdpowiedzUsuńMnie zaś ciekawi jeszcze jedno: Okazuje się, że to było takie proste, że to zależało tylko od decyzji Marszałka Sejmu. Na cholerę były więc te dyskusje, to udawanie, że się nie da, bo nie będzie zgody większości sejmowej? Okazuje się, że dotychczasowi marszałkowie albo sami mieli problem z alkoholem, albo też ulegali naciskom pijących kolegów, bądź po prostu nie chcieli im podpaść.
Nie przepadam za Czarzastym, uważam że jest dziadersem i powinien dla dobra lewicy przesiąść się na tylny fotelik i ograniczyć do roli pomocniczej, wspierającej kogoś, kto może porwać młodych, jeśli rzeczywiście dobro lewicy leży mu na sercu, podczas gdy on wręcz przeciwnie, młodych poustawiał w tylnych szeregach. Mimo tego negatywnego nastawienia, decyzję o zakazie sprzedaży alkoholu popieram i przynajmniej w tym punkcie uważam, że zrobił coś dobrego (także dla lewicy). Nie chodzi o to, by niańczyć alkoholików i leczyć się za nich, ale wypadałoby odebrać im komfort picia i przestać ułatwiać picie.
Co do zakazu wnoszenia i spożywania alkoholu, to byłbym raczej za wprowadzeniem prawa, na mocy którego przebywający na terenie Sejmu w stanie nietrzeźwości dostawaliby dyscyplinarne zwolnienie z funkcji posła, a wakat byłby natychmiast zajmowany przez koleżankę/ kolegę z listy wyborczej z następną w kolejności liczbą uzyskanych ważnych głosów. Zresztą to samo powinno mieć miejsce w wypadku nieusprawiedliwionych nieobecności w Sejmie.
Ja tak sobie myślę, że nie dotyczy to tylko alkoholików.
UsuńBo nie każdy kto wypije nim jest.
Po prostu można było, to się piło.
A jak potem się zabrania to jest lament.
Ale ustalmy, w Sejmie powinno się pracować nie popijać.
Tak po prawdzie to na razie nie widzę nikogo na lewicy, kto by mógł stery przejąć.
I potem to twardą ręką trzymać, żeby się nie rozpadło.
Może i nie tylko (tu by trzeba zdiagnozować posłów, bo alkoholizm ma różne fazy, alkoholik alkoholikowi nierówny).
UsuńJak się tłamsi młodych, to ich nie widać. Ale był moment, gdy wydawało się, że Wojciech Olejniczak, Grzegorz Napieralski, Andrzej Szejna, Wanda Nowicka przejmą stery. Ale Miller i Czarzasty ich zgnoili za wynik wyborczy Napieralskiego, do którego potem nikt z Lewicy nie był w stanie się zbliżyć. Zresztą klimat wówczas był taki, że Napieralski szans nie miał. Zbyt świeża była pamięć o aferze Rywina, której zresztą Miller i Czarzasty byli bohaterami.
"Andrzej Szejna, Wanda Nowicka"
UsuńNie za bardzo.
Nikt nie chce oddać steru władzy.
Zakaz sprzedaży jest OK, bo do wyegzekwowania. Zakaz spożywania byłby czystą fikcją, podobnej do zakazu palenia papierosów na balkonie, który się pojawił w regulaminie mojej wspólnoty i tylko ośmiesza ten regulamin.
OdpowiedzUsuńAle jeżeli przy zakazie sprzedaży jest lament
UsuńTo wyobraź sobie co by było przy zakazie spożywania.
Płacz i zgrzytanie zębów.
Jak wiadomo zakazy są po to, żeby je skutecznie obejść.
Czarzasty powinien jeszcze nakazać badanie alkomatem tuż przed wejściem do Sejmu bo patrząc na niektóre czerwone mordy i to co potrafią wygadywać, mam wątpliwości co do świeżości tego towarzystwa.
OdpowiedzUsuńCzerwoną twarz można mieć też od ciśnienia.
UsuńWszystkich badać?
Jarosława też 😲
Jarosława może i nie, bo on juz raczej wypić nie ma zdrowia, ale tych jego partyjnych kompanów co to po nocach podpici śpiewają "Barkę" i owszem.
Usuń