15 proc. w przyszłym i 10 proc. w 2027 r. - takie mają być podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe według propozycji Ministerstwa Finansów.
-bankier.pl
Ten rząd chyba nie chce wygrać następnych wyborów w 2027 roku.
Takiego samobója strzelać, ceny na alkohol podnosić.
Teraz bardziej poważnie.
Niektórzy twierdzą, że droższy alkohol wpłynie na to, że chociaż część ludzi z niego zrezygnuje.
Śmiem wątpić.
Bo jak wiadomo każdy wielbiciel procentów ma jedną odpowiedź
Piłem, piję i pić będę.
Beda sami pedzic bimber, sadzic tyton. Jak to dobrze, ze ja moge zyc bez alkoholu, a po 46 latach palenia, tez udalo mi sie uwolnic od nikotynizmu w 2018 roku. Niech sobie podnosza akcyzy, mnie to juz przestalo dotyczyc.
OdpowiedzUsuńJeszcze podatek od wygranej w Totka chcą podnieść
UsuńNo niestety, ale skądś pieniądze trzeba brać na "dobroczynność" Nawrockiego .... On przecież tak wiele dobra obiecuje suwerenowi, nie ze swojego przecież, ale z jego, tj. suwerena, w tym jego zagorzałych zwolenników kieszeni te pieniądze będą zabrane. O czym oczywiście Nawrocki przezornie nie mówi, bo i po co psuć suwerenowi humor.... Ani rząd ani Nawrocki swoich pieniędzy na tę "dobroczynność" nie mają, a w budżecie (z nadmiernym deficytem sprokurowanym przez rządy PIS!) też ich chyba nie ma. A na końcu i tak przecież wiadomo czyja to wina będzie....
OdpowiedzUsuńNa razie mamy obietnice.
UsuńNic więcej
Akurat ta podwyżka mojego budżetu nie dotknie w najmniejszym stopniu.
OdpowiedzUsuńMnie też
UsuńJak na razie
Ja od kilku lat alkoholu nie kupuję tylko wygrywam w konkursach i zawsze coś w barku mam, ale takie podejście to faktycznie strzał w stopę, bo Polacy prędzej wybaczą droższy chleb niż ukochane małpki...
OdpowiedzUsuńDo tych konkursów to Ty masz szczęście.
UsuńPodnoszą także podatek cukrowy, ciekawi mnie zatem, dlaczego od dłuższego już czasu wyroby bez cukru są dwa razy droższe?
OdpowiedzUsuńSam alkoholik pic nie przestanie, zbyt duże jest przyzwolenie na picie wszędzie i przy każdej okazji.
Cukrowy też
OdpowiedzUsuńO tym nie doczytałam
To mnie akurat nie dotyczy, a na piwko 🍺 od czasu do czasu powinnam coś grosza uskrobać 😀
OdpowiedzUsuńJa piwa to raczej nie za bardzo
UsuńEwentualnie kieliszeczek
Ale aktualnie mam szlaban
Nie wiedzą, co Ci jest, a dają szlaban?
UsuńMój organizm dał szlaban
UsuńWażne jest czynienie picia uzależniającego zajęciem bardzo niewygodnym. Już wystarczy, że kobiety kulturowo ułatwiają alkoholizm (żony i matki alkoholików zazwyczaj robią wiele, żeby alkoholikowi było wygodnie), więc przynajmniej system powinien być nieco bardziej wrogi.
OdpowiedzUsuńW Irlandii wygrana w Lotto nie jest opodatkowana, ale już dochód z wygranej tak.
Nikt nie chce ,żeby alkoholikowi było wygodnie.
UsuńTylko jak z tym alkoholizmem walczyć.
Nikt? Większość kobiet z rodzin, gdzie jest alkoholik, robią wszystko, żeby picie mu ułatwić (w sumie alkoholiczki mają łatwiej, stykają się z większą stygmatyzacją). Czasem największym problemem staje się „pomaganie” i naprawianie świata.
UsuńJak ułatwić?
UsuńPozwalać pić w domu
Pić razem z nim
Tak właśnie. A przede wszystkim organizować sobie życie wokół jego picia: siedzieć cichutko, jak synka główka boli, ubranka mu uprać, żeby był czyściutki, pamiętać, żeby pod łóżkiem zostawiać wiadereczko na rzygi. Nic tylko chlać.
UsuńRozumiem, że krytyka skierowana jest bardziej ku matkom.
UsuńTak się zastanawiam, co te biedne kobiety obarczone synki alkoholikami mają robić
"siedzieć cichutko, jak synka główka boli"
Iść na wyzwiska i awantury
"ubranka mu uprać"
No cóż, czy oprócz tego, że zachlany ma by jeszcze brudny
"żeby pod łóżkiem zostawiać wiadereczko na rzygi"
Lepiej ,żeby rzygał w wiadro ,niż obrzygała pościel, podłogi itd
Czyli
"Większość kobiet z rodzin, gdzie jest alkoholik, robią wszystko, żeby picie mu ułatwić"
Podaj przykłady jak mu to picie utrudnić