Tomorrow Belongs to Me - Cabaret
Słońce na łące jest ciepłe jak lato
Jeleń biegnie swobodnie po lesie
Ale zbierzmy się, by powitać burzę
Jutro należy do mnie
Gałąź lipy jest zielona i liściasta
Ren oddaje morzem swe złoto
Ale gdzieś czeka niewidzialna chwała
Jutro należy do mnie
Dziecko w kołysce zamyka oczy
Kwiat obejmuje pszczołę
Ale wkrótce, mówi szept:
"Powstań, powstań
Jutro należy..."
Do mnie!
◾
Mistrzowskie przedstawienie nadchodzące zła.
Jak dla mnie jedna z najważniejszych scen w historii kina.
Nie wszystkich jednak ta wojna czegos nauczyla, dwa narody tak bardzo przez nia doswiadczone same staly sie najezdzcami. A trzeci, ktory te wojne zaczal, teraz rwie sie wysylac swoich zolnierzy na front.
OdpowiedzUsuńŻadna wojna niczego nie nauczy.
UsuńBo jakby było inaczej ,nie byłoby wojen.
Świetny film.
OdpowiedzUsuńJak już chyba kiedyś pisałam
UsuńZ filmu w pamięci mam piosenkę i Marisę Berenson
Ciekawe, czy w razie czego mielibyśmy dwie armie? Bo mamy dwa narody, dwie główne opcje polityczne, podwójne uroczystości...
OdpowiedzUsuńCiekawe pytanie.
UsuńChyba te dwie opcje polityczne jak na razie nie wyjdą z kleszczy wspólnej walki.
"Kabaret" jest dla mnie najbardziej wstrząsającym musicalem filmowym, jaki udało mi się obejrzeć. Nie dość, że mistrzowsko opisuje rodzący się hitlerowski faszyzm i nastrój nadciągającej razem z nim katastrofy, to mam też powód osobisty. Liza Minnelli w filmie łudząco przypomina moją zmarłą w wieku 26 lat pierwszą wielką miłość. Zarówno ta śmierć, jak i filmowa groza nadchodzącego światowego kataklizmu krążą gdzieś z tyłu głowy w sferze podświadomości, przeczucia czegoś złego. Utwór "Tomorrow Belongs to Me" jest genialnie dobrany, a scena tak perfekcyjnie zmontowana, że równie dobrze, jak jako część filmu, prezentuje się jako osobny teledysk.
OdpowiedzUsuńPrzerażające jest to, że choć bez pudła potrafimy dostrzec grozę tej sceny, to gdy widzimy polską młodzież wyśpiewującą z równym zapałem tego typu piosenki o powstawaniu i gotowości na spotkanie z burzą (lub wręcz wprost - ze śmiercią), wtedy wielu Polaków przyjmuje inną optykę, choć wygląda to dokładnie tak samo, jak w legendarnym musicalu.
Są filmy, a konkretnie jakieś sceny
UsuńKtóre wkręcają się w mózg na lata.
"Hair"
https://youtu.be/qonj8k0FBmA?si=CDPB36LVsbyvwdlx
Zawsze końcówka "Hair" wyciska mi z oczu łzy, czuję wobec machiny wojennej taką bezsilność jak dzieciak. Bo właściwie ten fragment filmu tłumaczy symbolicznie, że wojna potrzebuje ofiary - nieważne kto tam będzie, w złym miejscu, o złej godzinie - sztuka jest sztuka, musi kogoś zeżreć.
UsuńWojna wciąga i niszczy
UsuńKtokolwiek, cokolwiek znajdzie się w jej zasięgu
Jak pięknie, ładnie ubrani, nie jakieś obdartusy, wiadomo który chłopak, która dziewczyna, całe rodziny, młodzi, ale starsi również, i taką ładną piosenkę śpiewają. Jak na Marszu Niepodległości ;)
OdpowiedzUsuńTak
UsuńI się to części podoba.
Większość??
Oj, ciężki temat. Poza tym ja nie oglądam filmów...
OdpowiedzUsuńJa teraz też jakby mniej
UsuńTo znaczy aktualnie wcale