Jedno co najbardziej dzieli naszą blogową społeczność to polityka.
W dyskusjach potrafi rozgrzać nas do czerwoności.
Ja, żeby nie dać się tym emocjom za bardzo ponieść, staram się przestrzegać pewnych zasad.
Konkretnie jednej- nigdy nie wierzę politykom. Ani tym płci damskiej, ani męskiej.
Politycy chcą jednego władzy i przy okazji pieniędzy. I do tego potrzebują nas zwykłych szaraczków. Dlatego obiecają nam wszystko, nawet te sławne gruszki na wierzbie.
No bo cóż szkodzi obiecać.
Ale zawsze żal mi tych, którzy słowa polityków traktują bardzo serio.
Nie warto!
Nie stawiajmy polityków na piedestałach i nie patrzmy na nich jak na święte obrazki. Które mają ukoić cierpienia i przynieść poprawę losu.
Mamy możliwość głosowania i z tego korzystajmy, Ale pamiętajmy, że potem powinniśmy ich merytorycznie ocenić. Nawet tych naszych.
Jeszcze raz powtórzę-politycy chcą władzy i pieniędzy. Tak samo zresztą jak Kościół Katolicki, ale o tym może później.
Ja też nie wierzę politykom, ale interesuje się polityką na tyle mocno, by wiedzieć co te PiSowskie kur*y robiły z Polską i dlatego jestem skrajnie wręcz anty PiSowski. Ale bynajmniej nie mam wytatuowanego na klacie napisu "Kocham Tuska" i potrafię krytycznie patrzeć również na obecna władzę. Nie wszystko w ich działaniach mi sie podoba.
OdpowiedzUsuń"nie mam wytatuowanego na klacie napisu "Kocham Tuska""
UsuńPróbuje sobie wyobrazić
Jak by to wyglądało 😁
Nawet na wybory mamy mierny wpływ, bo głosujemy na partie, nie na konkretnych ludzi...
OdpowiedzUsuńCzyli bardziej głosujemy na partię
UsuńI słusznie.
OdpowiedzUsuńMnie się w sumie jeszcze nie zdarzyło wejść w jakiś konflikt wywołany różnicami politycznymi, bo w zasadzie nie pisuję o polityce, a w komentarzach u innych staram się pamiętać o zasadach kultury i dobrego wychowania :)
W komentarzach u mnie, drogi Hebiusie, potrafisz być sarkastyczny i złośliwy😝 A jakby tego było mało to nieustannie mnie podrywa.... 🙄😳😳
UsuńWzględem tego podrywania
UsuńTrzeba się przyzwyczaić 😉
Miałem w rodzinie kilku polityków, z których najdalej zaszedł mąż siostry mojej babci. Zwykł mawiać "POLITYKA DEPRAWUJE". Nie cierpiałem tego stwierdzenia. Do tej pory nie cierpię. Nie wiem, czy był umoczony w jakąś grubszą aferę, ale z całą pewnością dużo pił i zdradzał żonę. I gdy mi ktoś wciska pierdoły, że to go polityka do tego popchnęła, to mam mu ochotę powiedzieć, żeby lepiej wcale się nie odzywał.
OdpowiedzUsuńPolitycy biorą się spośród zwykłych ludzi, naszych koleżanek i kolegów. Jeżeli ktoś miał tendencje do lewych interesów, do nepotyzmu, do łapownictwa, to zazwyczaj stosuje to samo na większą skalę w polityce. I tu mam sporo przykładów, tak z rodziny, jak i spośród znajomych.
Co do Twojej notki, to próbujesz oceniać ludzi. A ja uważam, że powinniśmy oceniać konkretne uczynki. Niewiele jest ludzi bez skazy, tak samo jak niewiele jest ludzi wyłącznie złych. A nawet jeśli, to dwa razy na dobę zegar, który stoi, pokazuje dokładną godzinę. Tym bardziej w polityce, gdzie forsując jakiś projekt, trzeba osiągnąć conensus. Nakłonić wystarczającą liczbę posłów, by go przegłosować.
Polityka moim zdaniem zmienia człowieka.
UsuńNawet największy idealista wchodzie w machinę układów.
Tu oceniam ludzi jako grupę. Wynika to z wieloletnich obserwacji.
A jeżeli chodzi to konkretne oceny to mogę to zrobić tylko na konkretnych osobach.